Radosna

BLIŻEJ SIEBIE, BLIŻEJ ŚWIATA

  • O mnie
  • Kontakt
  • O mnie
  • Kontakt

Kontakt

Zapraszam do kontaktu pod adresem e-mail:

dabrowka@gmail.com

Podziel się tym:

  • Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X
  • Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook
  • Share on LinkedIn (Otwiera się w nowym oknie) LinkedIn
  • Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp
  • Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj

A jeśli chcesz być na bieżąco...

Wprowadź adres e-mail, żeby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach:

Prywatność i pliki ciasteczka: Ta witryna używa plików ciasteczek. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie.

Aby dowiedzieć się więcej, w tym jak kontrolować pliki ciasteczka, zobacz tutaj: Polityka cookies

Facebook

Facebook

Instagram

Tylko akacje dobrze zniosły afrykańskie upały sprzed miesiąca. Potężne i rozłożyste, wybujałe znacznie wyżej niż sięga szczyt naszego dachu, nie straciły nic z czerwcowej świeżości i zieleni. Szumiały i potrząsały kaskadami liści, jakby skwar wybornie im służył. W odróżnieniu od nich świerki i sosny wyglądały na zmęczone i postarzałe. Przetaczające się masy gorącego powietrza pozbawiły je sił witalnych i oddechu. Według prognoz dendrologów te długowieczne olbrzymy w następnych dekadach mają zniknąć z polskich nizin i powędrować wysoko w góry lub na północ, gdzie klimat jest dla nich łaskawszy. Trudno mi sobie wyobrazić tutejsze lasy pozbawione drzew iglastych.
Odkąd mieszkamy nad rozlewiskiem Bugu, przychodzimy tu każdego dnia. Latem woda nabiera pięknych barw: od świeżego błękitu nieba, przez głęboki szafir, po brunatne i zielone odcienie przy brzegu. Już z daleka mruga do nas oko rzeki, lśni jak kryształ otoczony bujnymi zaroślami.
„Znajdź zajęcie, które kochasz, a nie przepracujesz ani dnia”. Tradycja przypisuje te słowa Konfucjuszowi. Ja powiedziałabym skromniej: zajęcie, przy którym uśmiechasz się i przestajesz liczyć czas, jest naprawdę twoje.
Powietrze po deszczu jest świeże i wilgotne. Jaskółki krążą wokół nas, a ja próbuję dogonić wzrokiem ich błyskawiczne, zwinne ruchy. Podziwiając ekstremalne wyczyny tej miniaturowej eskadry, myślę o tym, jak wiele ciężka inżynieria lotnicza zawdzięcza ptasiej motoryce.
Kilka miesięcy temu zlecono mi napisanie recenzji książki mającej nie do końca jasną historię powstania. W oficjalnych materiałach uśmiechnięta i sympatyczna autorka opowiadała o swoich inspiracjach przy narodzinach pomysłu na tekst. Chętnie dałam jej wiarę, a jednocześnie nie mogłam zignorować narzucających się podobieństw do innej, wcześniej wydanej książki, o której owa pisarka nie wspomniała ani razu. Zbieg literackich koncepcji ma prawo się zdarzyć, bo nikt nie żyje i nie tworzy w próżni, jednak w moim odczuciu tu chodziło o coś więcej niż tożsamy pomysł fabularny.
🌿🌸 Botaniczne świece zamarzyły mi się wczesną wiosną. Suszone kwiaty pod szkłem przypominają widoczki, które dawniej robiło się w ogródku ze zgromadzonych tam skarbów. Ja też zbieram to, co akurat mam pod ręką. Kwiaty bratka i kasztanowca, płatki słonecznika z bukietu, łodygi tasznika pospolitego. Sercowatym torebkom nasiennym zielsko to zawdzięcza swoją charakterystyczną łacińską nazwę: Capsella bursa-pastoris. Mój dziadek wypowiadał ją ze szczerym rozbawieniem, kiedy mijał tę wszędobylską roślinę.
Ashe Theme by Royal-Flush - 2026 ©