-
Jasna droga
Wyraźnie pamiętam ubiegłoroczne doświadczenie pracy w schronisku, w szczycie kociego sezonu. Był gorący letni dzień, stałam w samym środku beznadziei. Na moich oczach cierpieli i odchodzili ci, na których zdrowiu i życiu mi zależało. Natłok przybywających zwierząt, desperacja opiekunów i lekarzy, którzy nie mieli szans zdążyć ze swoją pracą. Wiele trudnych przypadków, połamanych łapek, miednic, dużo cierpienia, śmierci. Mnóstwo kocich maleństw, przybywających nieraz w ciężkim stanie. Przepełnione domy tymczasowe, pękające w szwach fundacje, przemęczeni ludzie i przewijające się słowo, które budzi moją odmowę: bezsilność. Wiedziałam, że muszę z tego pomieszania wyjść, bo z takiego miejsca nie wesprę nikogo. Zwyczajnie zniechęcę się i opadnę z sił. Pełnia tego, co mogę…
-
Odświeżenie, oczyszczenie, deszcz
Wreszcie pada deszcz. Cudowny! Nawadnia ziemię, odżywia rośliny, przypomina o ważnej potrzebie wypoczynku, odświeżenia, regeneracji. Przynosi poczucie spokoju, pomaga skierować uwagę do wnętrza. Miło jest wrócić do siebie i posiedzieć we własnej przestrzeni, w ciszy i intymności. W takim miejscu, w takim czasie dobrze się milczy. Momenty spowolnienia i zatrzymania są tak samo ważne jak momenty aktywności. Dobrze jest respektować potrzebę relaksu, snu tak długiego, jak wymaga tego nasze ciało. Pozostawić za sobą wszystkie ważne sprawy, od których głowa robi się ciężka, a czasem chce jej się płakać. Mądra fizjologia w ten sposób przychodzi nam z pomocą w pozbyciu się toksyn z organizmu. Wypoczynek to nie luksus, to konieczność…





