Rozmowy z serca

Rozmowy w cichym, uważnym, pełnym skupienia i spokoju połączeniu z samą sobą i inną istotą. Rozmowy, które są żywe, płyną, pokazują to, czego nie widać gołym okiem. Pozwalają zajrzeć dalej, zrozumieć głębiej. Dają czas i przestrzeń potrzebne do tego, żeby pobyć razem naprawdę. Bez zbędnych słów, bez przekonań i oczekiwań. Cokolwiek ma przyjść, cokolwiek zechce się wyłonić w takiej rozmowie, czekam na to z radosnym, otwartym sercem.

  • Rozmowy z serca

    Lawendowe pole

    Pole lawendy. Nigdy na takim nie byłam, nawet nie potrafię sobie wyobrazić, jak upojnie musi pachnieć. Kilka dni temu zawołało mnie samo. Zaprosiło do siebie, żebym usiadła i lepiej zobaczyła coś, czego na pierwszy rzut oka nie widać.   Jak to się zaczęło? Przed świątecznym spotkaniem w rodzinnym gronie uwijałam się jak pracowita pszczółka. Kiedy mój mąż dostawił do stołu dodatkowe krzesło dla gości i zaczął przesuwać nakrycia, które chwilę wcześniej pieczołowicie poukładałam, głośno go ofuknęłam. Jakby rzeczywiście było za co! Najlepszy przykład świątecznej presji czasu, przygotowań, szaleństwa, które czasem jeszcze lubi się pojawiać, choć staram się wymiatać je ze wszystkich kątów naszego domu i swojej głowy. Każdemu małżeństwu życzę,…

  • Rozmowy z serca

    Działanie w przepływie

    Lubię łączyć się z tym, co robię w danym momencie. Lubię być ciałem, duchem i myślami, całą sobą, w tym, czym się zajmuję. John Rambo mówił, że jeśli chce się wygrać walkę, trzeba się nią stać 🙂 Uważam, że miał rację! Na tym właśnie polega działanie w przepływie. Wspaniały, mądry koń Piorun, który kocha sport i zdobył wiele nagród w mistrzowskiej klasie, pokazał mi, jak tego dokonał. Jak dosłownie staje się tym, co robi. Pokazał, że działając w przepływie, nie trzeba się namyślać, precyzyjnie planować, ponieważ wszystko idzie samo, my tylko mamy w to wejść. Naturalnie połączyć się z daną czynnością, stać się jej częścią. Jasne, bezwysiłkowe działanie, włączenie się…

  • Rozmowy z serca

    Poczucie własnej wartości

    Rok temu o tej porze przyglądałam się poczuciu własnej wartości. Zapytałam, jak się miewa i co mogę zrobić tu i teraz, żeby było mu lepiej. Otrzymałam takie wskazówki: Zajmij swoją przestrzeń, masz do tego absolutne, święte prawo. Masz prawo tutaj być, tak jak wszystkie inne istoty. Jesteś częścią tego świata. Poczuj samą siebie. Poczuj swoje ciało. Czy jest spokojne? Czy jesteś w nim osadzona? Odetchnij! Weź głęboki oddech, przyjmij razem z nim życie i to, co ono daje. To jest twój oddech i tylko ty o nim decydujesz. Nikt inny nie może tego za ciebie zrobić. Wyprostuj się mentalnie, fizycznie, energetycznie. Stań prosto i dopiero z tej perspektywy rozejrzyj się…