• Na dobry dzień

    Mówić własnym głosem

    Kilka miesięcy temu zlecono mi napisanie recenzji książki mającej nie do końca jasną historię powstania. W oficjalnych materiałach uśmiechnięta i sympatyczna autorka opowiadała o swoich inspiracjach przy narodzinach pomysłu na tekst. Chętnie dałam jej wiarę, a jednocześnie nie mogłam zignorować narzucających się podobieństw do innej, wcześniej wydanej książki, o której owa pisarka nie wspomniała ani razu. Zbieg literackich koncepcji ma prawo się zdarzyć, bo nikt nie żyje i nie tworzy w próżni, jednak w moim odczuciu tu chodziło o coś więcej niż tożsamy pomysł fabularny. Sprawa dodatkowo trąci paradoksem, ponieważ dotyczy książki przeznaczonej dla dzieci w wieku przedszkolnym. Jak wiadomo, rozbrajającą cechą takich malców jest autentyczność. Są sobą, dopóki dorośli…

  • Okruszki dobra

    Jarmarczna dziewucha

    Jarmarczna dziewucha. Tak babcia Emilia określiła moją mamę, jedną z trzech swoich synowych. Trudno było o mniej dopasowane partnerki do życia i rozmowy. Babcia chowała swoją kobiecość głęboko pod wysłużonym fartuchem i brązowymi bluzkami, które każdemu odjęłyby urody. Nigdy nie widziałam jej rozpuszczonych włosów, które sięgały do ziemi, nawet gdy były już całkowicie siwe. Poza porannym i wieczornym czesaniem upinała je w ciasny koczek. Nie wiem, czy kiedykolwiek pozwoliła sobie na taką ekstrawagancję jak makijaż czy biżuteria. Bardzo chciałabym móc zobaczyć Emilię, kiedy była nastoletnią dziewczyną. Moja mama zjawiła się w jej świecie zbyt dziwna i jaskrawa, w barwnych spódnicach i bluzkach ze śmiałymi dekoltami, z orientalnie umalowanym okiem. Prędzej…