• Okruszki

    Jarmarczna dziewucha

    Jarmarczna dziewucha. Tak babcia Emilia określiła moją mamę, jedną z trzech swoich synowych. Trudno było o mniej dopasowane partnerki do życia i rozmowy. Babcia chowała swoją kobiecość głęboko pod wysłużonym fartuchem i brązowymi bluzkami, które każdemu odjęłyby urody. Nigdy nie widziałam jej rozpuszczonych włosów, które sięgały do ziemi, nawet gdy były już całkowicie siwe. Poza porannym i wieczornym czesaniem upinała je w ciasny koczek. Nie wiem, czy kiedykolwiek pozwoliła sobie na taką ekstrawagancję jak makijaż czy biżuteria. Bardzo chciałabym móc zobaczyć Emilię, kiedy była nastoletnią dziewczyną. Moja mama zjawiła się w jej świecie zbyt dziwna i jaskrawa, w barwnych spódnicach i bluzkach ze śmiałymi dekoltami, z orientalnie umalowanym okiem. Prędzej…

  • Ziarenka

    Co celebrują kobiety

    Co celebrują kobiety w Twojej rodzinie?Co one świętują? Może narzekanie, że im ciężko, bo wzięły na ramiona za siebie i za innych, niosą zbyt dużo.Może przymus pracy, która wyżywi rodzinę, bo ktoś tu musi nosić spodnie.Poczucie, że są w nie swojej bajce, a ich ścieżka biegnie zupełnie gdzieś indziej. Jak one się tu znalazły? Najchętniej uciekłyby od własnego życia. I uciekają, na różne sposoby.A może bezsilne czekanie na męża, aż stanie się obecny, przytomny w związku, zainteresowany byciem razem, aż zauważy ich potrzeby.   Czemu one poświęcają swój czas, swoją uwagę, swoje siły? Ty też z nimi w tym siedzisz?Wierzę, że można i warto łamać rodzinne przekonania i programy, które…

  • Na dobry dzień

    Szum łabędzich skrzydeł

    Ważka połyskuje metalicznie, unosząc się w powietrzu. Jak mikroskopijny helikopter nawiguje między płatkami puchu sypiącego się z topoli. Cenne nasionka otulone w lotną watę leżą wszędzie. Zlepione w kule, toczą się przy krawężnikach i na trawie. Znajduję je na kuchennym blacie i przylepione do kociego drapaka. Na jeziorze utkały kożuch, drobne fale unoszą go lekko i marszczą przy brzegu. Świst, jakby sto strzał naraz cięło powietrze, oznajmia, że w pobliżu lecą łabędzie. Gdy siadają na jeziorze, szeroko rozpościerają śnieżnobiałe żagle skrzydeł. Zapierają stopy o powierzchnię i suną po tafli jak na nartach wodnych. Podziwiam płynność tego ruchu i perfekcję, która wydarza się ot tak, jakby od niechcenia. Królewska gracja łabędzia…