• Na dobry dzień

    Dobrze potraktowana złość

    Złość jest jak choroba, jeśli ją w sobie hodujemy. Dla własnego zdrowia nie warto dopuszczać, żeby toczyła nas choćby jeden dzień. Dokarmiana latami, rośnie w siłę, a kiedy osiągnie moc niedźwiedziej furii, jest nie do zatrzymania. Na skali Dawida R. Hawkinsa złość jest wykalibrowana wyżej niż wina, strach czy żal. Owszem, złość może być iskrą dającą impuls do działania, do wyjścia z apatii, zawalczenia o siebie, wyznaczenia granic. Dobrze wykorzystana, może być pomocna. Jednak gdy zatrzymujemy się w tej emocji, w swoje żyły sączymy truciznę.   Kiedy pozwalamy jej sobą zawładnąć Złość, której pozwalamy sobą zawładnąć, zaczadza świadomość, wpływa na rysy osobowości. Oddając się jej, pozwalamy, żeby kierowało nami coś, co…