
Widzę cię
Doświadczenie pracy wolontariackiej w schronisku było i nadal jest niezwykle ważną częścią mojego życia. To tutaj nauczyłam się między innymi, że każda efektywna pomoc zaczyna się od dwóch kluczowych słów:
Widzę cię.
🌿🗝️🌿
Widzę cię w twoim położeniu.
Widzę, z czym się zmagasz.
Widzę i przyjmuję to na żywo, bez filtrów, bez znieczulenia.
Widzę, co się u ciebie dzieje, i wytrzymuję, choć to dla mnie trudne.
Widzę i nie rzucam się na pomoc tylko dlatego, bo sama nie mogę sobie poradzić z twoim bólem, z twoją niewygodą.
Widzę i zrobię to, co jest ci naprawdę potrzebne, a nie to, co przyniesie ulgę mi samej.
Widzę i daję, bo mam z czego, mam siły i możliwości, nie rozdaję się z dziecięcej potrzeby ratowania.
Widzę i nie czerpię dla siebie zysków z pomagania, nie jestem bohaterem, dzielnym Misiem Colargolem w pelerynie.
Widzę i wiem, że tylko od ciebie zależy, jak zechcesz spożytkować moje wsparcie.
Widzę i nie ratuję, bo nie mam takiej mocy.
Widzę i wspieram z całą moją mocą.
To są klucze do realnej i zawsze działającej pomocy, które znalazłam w schronisku.
A o zasadniczej różnicy pomiędzy:
👉🏻 kompulsywną chęcią ratowania całego świata
a
👉🏻 trzeźwym udzielaniem wsparcia
dużo mówi Marianna Gierszewska. Bardzo ładnie pokazuje korzenie pomagactwa i to, jak wydostać się z tej pułapki (podcasty „Nie chcę już ratować! Kim jest dorosły ratownik i jak z niego wyjść?” oraz „Czy trudno mam być przy trudnym?” na youtubowej platformie Okolice Ciała). Polecam! 🌻
Pięknego dnia dla Was 🌿
Upalnie, ale wietrznie 🌿

