
Odświeżenie, oczyszczenie, deszcz
Wreszcie pada deszcz. Cudowny! Nawadnia ziemię, odżywia rośliny, przypomina o ważnej potrzebie wypoczynku, odświeżenia, regeneracji. Przynosi poczucie spokoju, pomaga skierować uwagę do wnętrza. Miło jest wrócić do siebie i posiedzieć we własnej przestrzeni, w ciszy i intymności. W takim miejscu, w takim czasie dobrze się milczy.
Momenty spowolnienia i zatrzymania są tak samo ważne jak momenty aktywności. Dobrze jest respektować potrzebę relaksu, snu tak długiego, jak wymaga tego nasze ciało. Pozostawić za sobą wszystkie ważne sprawy, od których głowa robi się ciężka, a czasem chce jej się płakać. Mądra fizjologia w ten sposób przychodzi nam z pomocą w pozbyciu się toksyn z organizmu.
Wypoczynek to nie luksus, to konieczność
Bez dania sobie wolnego, spokojnego czasu na reset w pewnym momencie po prostu staniemy, nie pójdziemy ani kroku dalej. Bez wydajnej regeneracji nie ma wydajnej pracy, a na pewno nie na dłuższą metę. I choć świat, który sobie urządziliśmy, próbuje nas przekonać, że dwa tygodnie wakacji pozwolą nam odzyskać się po roku ciężkiej pracy, stresu, niedospania, prowadzenia domu, codziennej opieki nad rodziną, bezustannych kontaktów z ludźmi, załatwiania tysięcy spraw, reagowania na niekończący się strumień informacji płynących z telefonu, internetu czy telewizji… Choć urlop ma skutecznie oderwać nas od codziennego działania jak we młynie, w rzeczywistości prawda jest zupełnie inna.
Dwa tygodnie nie wystarczą nawet na rozgrzewkę wypoczynkową. W pierwszych dniach wypoczynku ludzie często czują się jak zdjęci z krzyża. Zmniejsza się mobilizacja, spada poziom adrenaliny w organizmie, obniża się odporność, pojawiają się infekcje, ogólne rozbicie, a często też przemożna chęć snu po kilkanaście godzin na dobę.
Dlatego tak ważna jest dbałość o wypoczynek na co dzień
W jakiejkolwiek formie, która nam służy. Nie ma tu groszych lub lepszych wyborów. Ważne, żeby był to realny wypoczynek dla Ciebie, w Twoim wydaniu.
Lubisz spacerować w deszczu i słuchać, jak rośnie trawa? Zakładaj kalosze i ruszaj na przechadzkę.
Wystarczy Ci cisza i możliwość przebywania z samą sobą? W takim razie nie pozwól, żeby inni bez przerwy wymagali Twojej obecności i Twojego zaangażowania.
Uwielbiasz długie kąpiele? Wsyp do wanny dobre pół kilo soli morskiej, bierz książkę i wskakuj do wody.
Najlepszym wypoczynkiem jest dla Ciebie spędzenie dziesięciu godzin na pitraszeniu w kuchni? Daj sobie ten czas! Gotowanie to wspaniała forma skupienia i wyciszenia.
Ważne, żeby nie były to kolejne zadania do wykonania. To ma być czas poświęcony na bycie w relaksie, swobodzie, oddechu i przyjemności.
Wszystko, co miałam zrobić, zostało już zrobione
Wiem, jak trudno jest powiedzieć takie słowa. Wiem, jak odhacza się kolejne zadania z listy, od rana aż do późnych nocnych godzin, kiedy wszyscy w domu już śpią. Jednak bez wpisania odpoczynku w codzienny rytm życia i bez respektowania tego czasu, prędzej czy później obudzimy się w chorobie, wypaleniu, potężnym zmęczeniu, którego nie będziemy potrafili wytłumaczyć, a które będziemy czuć we wszystkich kościach. I to będzie sygnał, że sforsowaliśmy się, straciliśmy miarę i przyszedł czas, żeby przyjąć to do wiadomości.
Odpoczynek przywraca równowagę
Kiedy jesteśmy zrelaksowani, możemy o wiele więcej. Czujemy przypływ sił, nabieramy dystansu do wszystkich palących zadań, otwieramy głowę. Stajemy w nagiej rzeczywistości, w której możemy zadać sobie podstawowe pytania:
Jak właściwie się czuję?
Jakie są moje potrzeby? Czego pragnę?
Co mi służy, co mnie karmi?
Kim tak naprawdę jestem: bez ról, bez działania, bez robienia czegokolwiek?
Czy dobrze mi samej ze sobą?
Dobrze jest dać sobie czas i przestrzeń, żeby poszukać odpowiedzi na te pytania, zamiast pędzić przed siebie bez sensu.
Wspaniałego dnia dla Was! Niech będzie chociaż trochę leniwy i kojący.
Zdjęcie: Jennifer Aldoretta, Unsplash

