Na dobry dzień

W ciszy

Tak niewiele trzeba, żebym poczuła, jak wracam do siebie.

Bliskość lasu.

Wieczorny chłód płynący od rzeki.

Niezapominajki, szczęśliwe nad wodą.

Zapach dymu z paleniska, bycie przy żywym ogniu.

Woda spływająca z kryształów sopli w słońcu.

Cisza, która oczyszcza mnie od środka.

 

Kot kładący mi łapkę na ramieniu i ufnie zaglądający w oczy.

Radość, że mogę tutaj być, razem ze wszystkimi.

Śpiew, choć niedoskonały, to wdzięczny, płynący z serca, przez głowę, prosto do nieba.

Pola i łąki, po których mogę chodzić godzinami, bo tam jestem najszczęśliwsza.

Dom, który pachnie drewnem i na mnie czeka.

Wszystko, co odżywia moją duszę.

 

Wracam do siebie, zamykam oczy, czuję się dobrze i bezpiecznie.

I wiem, że wszystko jest w najlepszym możliwym porządku.

 

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *