Na dobry dzień

Krok w stronę natury

Zima próbuje się przesilać. Mróz na chwilę odpuścił. Ptaki zrobiły się bardziej ruchliwe, ożywione i rozmowne. Przyjemnie oddychać wilgotnym, łagodnym powietrzem.

Codzienność w bliskim kontakcie z naturą, której można dotknąć, którą można poczuć i zobaczyć, służy nam pod każdym względem. Uspokaja, nadaje rytm. Przypomina, że jesteśmy nieodłączną częścią większej całości, nawet jeśli może się wydawać, że pędzimy swoim torem, a życie przyrody gdzieś daleko biegnie swoim, osobno i równolegle. Dobrze zrobić krok w stronę natury. Pójść na spacer, rozejrzeć się dookoła, odetchnąć i poczuć, jak wracając do niej, wracamy do samych siebie. 

Luty nie jest miesiącem, w którym znajdziemy wielką stymulację do wyjścia i działania na zewnątrz. I właśnie dlatego warto jak najczęściej wynurzać się z domu. O tej porze roku można poczuć zmęczenie zimą, a raczej: przebywaniem przez większość doby w zamkniętych pomieszczeniach, w sztucznym oświetleniu, w suchym lub klimatyzowanym powietrzu. Ciało woła o ruch i dotlenienie. 

Nawet jeśli luty nie zachęca do ekscytujących eskapad, zawsze można wybrać się do parku, nad rzekę czy do lasu i poczuć, że powietrze ma jakiś zapach.

Przyjrzeć się światłu słońca, nawet jeśli niebo jest monotonnie białe i mgliste.

Posłuchać, jak woda kapie z drzew, a zlepione płatki śniegu spadają na ziemię z szelestem.

Zauważyć, że ptasie pióra mają jakieś kolory.

Poszukać maleńkich pączków na koniuszkach gałęzi. Zawiązały się wczesną jesienią i od miesięcy czekają na swój czas. Drobne i delikatne, ale nieugięte, całkiem jak obietnica nadejścia wiosny. 

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *