Ziarenka
Ziarenka gromadzą w sobie inspiracje: do pracy własnej, zrobienia kroku naprzód, zachwytu, wdzięczności, słuchania siebie. Wierzę w to, że naszą prawdziwą naturą jest spokój, i tego właśnie dotyczy część wpisów z tej kategorii. Powrót do stanu harmonii jest możliwy na różne sposoby, z czego najprostszym jest obcowanie z naturą.
-
Zajrzeć w swoje okna
Każdego wieczoru przed snem wyglądamy z Leonkiem przez okno, żeby pożegnać dzień. Lubię ten widok: młody grab, o tej porze roku obsypany świeżym listeczkami, strzelista brzoza na podwórzu sąsiadów, niebo przebarwiające się na zachodzie. Często patrzę na światło lampki stojącej u nas na parapecie, które odbija się w oknie sąsiadów naprzeciwko. I myślę o tym, że tak jak my zerkamy na nich od rana do wieczora, tak samo oni zerkają na nas, na nasze życie. Sąsiedztwo to w ogóle historia wzajemnego zerkania, oby jak najbardziej serdecznego. Etymologicznie sąsiad to ten, który osiadł razem z nami na tym samym miejscu. To miłe, że już coś nas łączy. I myślę sobie, jak…
-
Wrócić po siebie
Przeszłość. To, co minęło, czego już nie ma, a co potrafi z hukiem odrywać nas od teraźniejszości. Dawne wydarzenia, wciąż domagające się uwagi i niepozwalające nam być w pełni tu i dziś. Byłe związki, straty, nieprzebyte do końca żałoby, palące wstydy. „Błędy”, które znacząco wpłynęły na bieg naszego życia. Jeśli co jakiś czas spoglądasz na tam i wtedy, czując, że nie ma w tym spokoju, wróć do tego, co woła. Zacznij od spojrzenia na tę sytuację z lotu ptaka. Popatrz na scenę, która się rozegrała. Takie to było, niczego tam już nie zmienisz. A teraz sięgnij po siebie jak po pionek i zabierz siebie tamtą, siebie tamtego z tej planszy.…
-
Ziarenko spokoju
Ziarenko spokoju to delikatna, ale mocna w działaniu technika, przydatna w chwilach stresu i napięcia. Wtedy, gdy czujemy się przytłoczeni, zniechęceni, zdenerwowani. Kiedy znajdujemy się na granicy wybuchu albo gdy sytuacja jest dla nas po prostu niekomfortowa.Technika jest prosta, potrzeba tu chęci, jednego kroku i zaledwie minuty, a reszta dzieje się sama. Na moment zamknij oczy i poczuj, jak prosto do swojego serca wkładasz ziarenko spokoju. Zdrowe, okrągłe ziarenko, które sadzisz, a ono ukorzenia się w Twoich tkankach, mocno i pewnie.Ziarenko zaczyna kiełkować i od tej chwili żyje już swoim życiem. Może zdziwisz się, jak potężne drzewo z niego wyrośnie, o wiele większe niż Ty sama, niż Ty sam.To jest…
-
Delikatnie
Chciałabym, żebyśmy my, kobiety, były same dla siebie delikatne. Zamiast poganiać się do galopu od świtu do zmierzchu. Siłować się w tym, co męskie. Stawać w roli kogoś, kim nie jesteśmy i nigdy nie będziemy. Oceniać się na każdym kroku. I mówić sobie te wszystkie przykre, ciężkie, miażdżące słowa, których w życiu nie powiedziałybyśmy komuś innemu. Wobec samych siebie potrafimy być naprawdę chamskie. A czy potrafimy szczerze ująć się za sobą w trudnych momentach? Dać sobie oparcie? Wyjść z presji, krytyki i sztywności, a wejść w miękkie kobiece? Kobiece tworzy z lekkością, łatwością i bez ograniczeń, jeśli ma do tego przestrzeń. >Kobiece jest gorące jak piec, odżywcze i kojące, jeśli…
-
Przytul się!
Tak, obejmij się i przytul mocno, ciepło, serdecznie! Z całym przekonaniem, że właśnie przytulasz najukochańszą osobę na świecie. Poczuj swoje ciało: to, jak jest ci bliskie, jakie jest wspaniałe, jak bardzo czeka na czułość i uwagę. W pełni na nie zasługuje, więc śmiało, przytul się z radością! I poczuj swoje serce. Czy bije spokojnie? A może potrzebuje się uspokoić i usłyszeć, że wszystko jest dobrze? Dlaczego obejmowanie samego siebie ma sens? Przytulenie to prosty, w każdej sekundzie dostępny sposób, który potrafi zdziałać cuda. Obejmując się, wyrażamy swojemu ciału wdzięczność za to, że zawsze jest. Tak niesamowicie dzielne, wytrwałe i lojalne. I znacznie mądrzejsze od umysłu. Ciało zawsze wie, co ma…













