Na dobry dzień

Dobrostan opiekuna

Gdybym w dwóch słowach miała określić, czym jest dla mnie opieka nad dzieckiem, powiedziałabym, że po części jest to bycie dobrowolnym niewolnikiem, a po części przewodnikiem. Tym, który odpowiada na każdą potrzebę, i tym, który prowadzi małego człowieka naprzód, z całą swoją miłością, wiedzą i doświadczeniem. W relacjach międzyludzkich jest to bodaj jedyna rola, która zawiera w sobie pełną odpowiedzialność za czyjeś życie.

Jestem pewna, że ta odpowiedzialność dla niektórych matek jest miażdżąca i nie do uniesienia w pojedynkę.
Jestem wpatrzona ze wzruszeniem i podziwem w babcie, które są dla swoich wnuków, dają im swój czas, swoje ciepło, siły i zaangażowanie, tak po prostu, bo je kochają.
Jestem zafascynowana fizjologią, która pozwala matkom nie jeść, nie spać i przezwyciężać zmęczenie, a jednocześnie dawać tak wiele.
Jestem świadoma tego, że żyjemy w epoce stanowiącej pierwszy taki moment w historii, kiedy kobieta i jej małe dziecko są na co dzień sami, często odizolowani od reszty, poza przelotnymi kontaktami. Gdyby ludzkość funkcjonowała w ten sposób od zawsze, nie miałaby szans na przetrwanie.

Dopiero rok po urodzeniu Leonka dochodzi do mnie, że dbanie o siebie jest kluczem i nie ma od tego ucieczki. Dobrostan opiekuna to nie wybór, to konieczność. W przemęczeniu dojdziemy do granicy, za którą robi się po prostu niebezpiecznie: dla mamy i dziecka.

Mam przed oczami obraz z mojego snu: cofam auto z bocznej drogi, na pokładzie jest także Leon. Widzę w lusterku, że droga, na którą muszę z powrotem wyjechać, jest tak wąska, że auto nie ma prawa się na niej zmieścić. Bezpośrednio za drogą jest przepaść, bez barier. Zamarza mi krew w żyłach, ale robię swoje. To moja odpowiedzialność za nasze życie, nawet nie potrafię opisać tego uczucia.
Sen był tylko metaforą, ale przecież matki stają do tej odpowiedzialności każdego dnia.

🌸 Kochani, życzę sobie i wszystkim opiekunom bezkompromisowego zwrotu na azymut spokoju, regeneracji oraz stabilności fizycznej, psychicznej i emocjonalnej. Nieoszczędzania na śnie i przechodzenia wielkim krokiem nad rozpraszaczami, które chcą odciągnąć nas od bycia w swoim dobrostanie. To my jesteśmy u steru.

Ściskam ciepło 🌿🌼

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *