• Na dobry dzień

    Dzień dobry w grudniu

    Nocą widać tutaj gwiazdy. Z dala od miejskich świateł lśnią czysto i wyraziście, jak kryształy. Gołym okiem można zobaczyć najmniejsze okruszki rozsypane na atramentowym niebie. Listopad obdarował nas całym swoim bogactwem. Błękitnymi, rześkimi porankami, kiedy wychodziliśmy z domu prosto w słońce i śnieg. Mokrymi, burymi dniami, gdy przyroda zapadała się w ciszę, choć przecież życie nie zastygało ani na chwilę. Popołudniami, kiedy wiatr pędził po niebie zwały chmur w kolorze gołębich skrzydeł. Innym razem układał je w zebrę tuż nad naszymi głowami i można było spacerować wśród obłoków. Wczoraj było wilgotno i przyjemnie. Mewy krzyczały i wygłupiały się w zatoczce. Kolory zgasły i zlały się w jeden spokojny ton, jakby…

  • Błogi spokój

    Wracam do siebie

    Tak niewiele trzeba, żebym poczuła, jak wracam do siebie. Bliskość lasu. Wieczorny chłód płynący od rzeki. Niezapominajki, zadowolone nad wodą. Zapach dymu z paleniska, bycie przy żywym ogniu. Woda spływająca z kryształów sopli w słońcu. Cisza, która wypełnia mnie i koi.   Kot kładący mi łapkę na ramieniu i ufnie zaglądający w oczy. Radość, że mogę tutaj być, razem ze wszystkimi. Śpiew, choć niedoskonały, to wdzięczny, płynący z serca, przez gardło, prosto do nieba. Pola i łąki, po których mogę chodzić godzinami, bo tam jestem najszczęśliwsza. Dom, który pachnie drewnem i na mnie czeka. Wszystko, co odżywia moją duszę.   Wracam do siebie, zamykam oczy, czuję się dobrze i bezpiecznie.…

  • Błogi spokój

    Czas ciszy i zastoju

    Zima. Czas, kiedy zegary biologiczne spowalniają bieg. Kiedy życie przechodzi pod lód, pod śnieg, pod zamarzniętą ziemię. Pora zatrzymania, wyciszenia, obserwacji. Spokojnego rozejrzenia się dookoła. Zastanowienia, co dalej. Dziś rano za oknami szalała przepiękna, wspaniała burza śnieżna. Czy przyjemnie siedzi się wtedy w domu? O tak! Tak samo przyjemnie jest pobyć w sobie. Przy sobie. Nacieszyć się wiatrem, podekscytowaniem kotów siedzących z nosem przy szybie, śpiewem ptaków po burzy. Nacieszyć się poczuciem wewnętrznego bezpieczeństwa. Ostatnie miesiące to czas, kiedy uświadamiam sobie, że moje zasoby energetyczne są bardziej ograniczone, niż chciałabym to uznać. Moje ciało nieugięcie pokazuje, że nie wstanę wcześniej niż po siedmiu godzinach snu, i że nie mogę się…