Królestwo mirabelki
Miododajne królestwo mirabelki brzęczy rojem owadów. Pszczoły i trzmiele, utytłane w pyłku, bez wytchnienia opychają się nektarem. Dla wielu z nich to pierwszy tegoroczny pożytek, czyli pożywny pokarm umożliwiający regenerację i odzyskanie sił po zimie.
Korona drzewa błyszczy bielą nakrapianą różem. Gęsty puch kwiatów oblepił każdą gałązkę, aż po koniuszek. Co jakiś czas wiatr zwiewa chmurę płatków, a razem z nią przynosi słodki, miodowy zapach.
W gałęziach mirabelki gołębie grzywacze uwiły gniazdo. Konstrukcja wydaje się rachityczna, ale to tylko pozór. Ptasia architektura tak naprawdę jest zaskakująco wytrzymała. Kupka gałązek poprzetykana trawą i słomą przetrwała niejedną wichurę pędzącą od rzeki. Ostatnio taka nawałnica powaliła masywną altanę u sąsiadów i przewróciła ją jak zabawkę, do góry nogami. Tymczasem para gołębi z niezmąconym spokojem, zgodnie i na zmianę wysiaduje jajka. Poczciwe te ptaki nie mają pojęcia, jakie boje toczą przedstawiciele mojego gatunku w kwestii równego podziału obowiązków rodzicielskich.
Gołębica siedząca nieruchomo i w skupieniu wśród ukwieconych gałęzi stanowi tak rajski widok, że mogłaby zdobić winietę starodawnego tomu poezji. Przypomina też o największym paradoksie wiosny, której niezaprzeczalną siłą jest delikatność.
Może płatki kwiatów są delikatne, ale to one chronią zawiązki owoców, które później dojrzeją jako złote, rumiane, soczyste śliwki.
Skrzydła owadów są jak mgiełka, a jednak wykonują setki uderzeń na sekundę i potrafią unieść krępego trzmiela.
Gniazdo gołębi, choć wydaje się śmiesznie kruche, wytrzymuje ciężar ptaka i daje schronienie jego potomstwu.
Delikatność jest drogą
Wierzę w to, że delikatność jest drogą również w naszym życiu. Najmądrzejsi ludzie, których znam, mają w sobie mnóstwo łagodności. Myślę z przekorą, że na drugim biegunie leży surowość. Ona także jest niezawodną drogą. Do wrzodów żołądka. Do chęci kontrolowania wszystkiego i wszystkich wokół. Do krytyki i wypowiadania autorytarnych ocen jak najświętszych prawd. Do traktowania siebie z nadmierną powagą. Do sposobu bycia, który odpycha innych.
Marny pożytek płynie z surowości. Nikogo nie karmi i nie czyni szczęśliwszym.
Wolę ufać temu, czego uczy słodkie królestwo mirabelki 🌿🌸


