Na dobry dzień

Zimowy sen łąki

Łąka za domem śpi. Zbrązowiałe, suche łodygi, kwiaty i liście wystają ponad błyszczącą, gładko usypaną taflą śniegu, zastygłe tak, jak zastała je zima. Przypominają mi szkolne zielniki, które przygotowywaliśmy na lekcję przyrody. Rodzice Marty, mojej koleżanki z ławki, wzięli nas na wycieczkę, żebyśmy mogły zebrać potrzebne okazy roślin. Po powrocie do domu mama Marty stała przy biurku i przezroczystą taśmą przylepiała świeżą koniczynę, babkę lancetowatą i dziurawiec do kartek naszych zeszytów, które zamieniały się w botaniczne albumy. Uczynna ta kobieta musiała być wtedy trochę młodsza niż ja jestem teraz, uprzytamniam to sobie z rozbawieniem i niedowierzaniem. Naprawdę jestem już w tym wieku? Chyba ulegam złudzeniu, ale sama sobie wydaję się młodsza, a już na pewno nie tak dorosła.

Czas lubi płatać figle, dlatego mam wiele szczerej pokory dla jego względności. Świeżo upieczony pierwszoklasista jest pewien, że uczniowie z ósmej klasy to dojrzali i naznaczeni życiowym doświadczeniem ludzie. Trudno mu odmówić tej prawdy. Dla odmiany moja babcia swoje emerytowane córki strofowała jak niesubordynowane smarkule, motywując to wprost: sześćdziesięciolatek to przecież „jeszcze bardzo młody człowiek”, któremu trzeba wybaczyć brak doświadczenia. Porzekadeł, porad i osądów babci Wandy brakuje mi na co dzień namacalnie. Wnosiły do życia tyle smaku i wyrazu, że czasem trudno się bez nich obejść i znaleźć właściwą perspektywę.

Brodzimy po łące, która w słońcu iskrzy się tysiącami zamarzniętych kryształków. Gruby do pół łydki, puszysty dywan lśni ciepłymi odcieniami bieli. Ogarnia mnie czysta radość patrzenia na ten przepych. Po południu słońce opadnie nisko nad horyzont. Na śniegu pod drzewami błękitne cienie ułożą się obok jaskrawych, morelowych plam światła. Łąka śni swój zimowy sen.

A jutro jak zwykle zaczniemy dzień od zajrzenia przez okno do karmnika. Obok drobnej ptasiej gawiedzi pewnie zjawią się też dorodne bażancice. Dziś było ich aż pięć.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *