-
Dla mojego synka
Leonku, mały człowieku, pamiętaj teraz i zawsze, że nigdy: 🌿 nie odpowiadasz za moje emocje i nastroje,🌿 nie bierzesz na siebie moich smutków, trudów czy frustracji, bo to wyłącznie moja praca,🌿 nie ratujesz mnie z żadnych opresji, małych i dużych, ponieważ jesteś tylko dzieckiem i nie masz tu nic do zrobienia,🌿 nie musisz oglądać się na to, czy jestem szczęśliwa i zadowolona – sama doskonale o to zadbam,🌿 nie potrzebuję Cię jako mojego: rycerza, giermka, pocieszyciela, powiernika, poprawiacza humoru, przyjaciela – jesteś moim dzieckiem i to całkowicie, cudownie i w pełni nam wystarcza 🌸 Kocham Cię zawsze tak samo mocno, Skrzacie 💚
-
Dotykać świata na żywo
Jeśli ktoś zdążył znieczulić się na urodę świata, wiosna to idealny czas, żeby sobie o tej urodzie przypomnieć. Czas rozkwitu, pełni, witalności, bogactwa kolorów, dźwięków i zapachów. Kwiecień w tym roku śmiało przeplatał wiosnę z zimą i latem. Było zielono, błękitnie, rześko i puszyście. Jednego dnia zakładaliśmy krótkie spodnie, a innego marzły nam ręce. A teraz mamy słoneczny, wietrzny maj. Jak najwięcej wychodźmy na dwór: do lasu, do parku, do ogródka po zdrowie, równowagę, radość, spokój i wytchnienie. Czujmy, patrzmy, dotykajmy świata i zachwycajmy się nim na żywo, na nowo. Tego nie da nam żadna aplikacja, żaden serial i żadna sztuczna inteligencja. Dobrego wiosennego czasu! 🌸☀️🌿
-
Zajrzeć w swoje okna
Każdego wieczoru przed snem wyglądamy z Leonkiem przez okno, żeby pożegnać dzień. Lubię ten widok: młody grab, o tej porze roku obsypany świeżym listeczkami, strzelista brzoza na podwórzu sąsiadów, niebo przebarwiające się na zachodzie. Często patrzę na światło lampki stojącej u nas na parapecie, które odbija się w oknie sąsiadów naprzeciwko. I myślę o tym, że tak jak my zerkamy na nich od rana do wieczora, tak samo oni zerkają na nas, na nasze życie. Sąsiedztwo to w ogóle historia wzajemnego zerkania, oby jak najbardziej serdecznego. Etymologicznie sąsiad to ten, który osiadł razem z nami na tym samym miejscu. To miłe, że już coś nas łączy. I myślę sobie, jak…
-
Porządki rodzinne
Praca systemowa jest szczególnie bliska mojemu sercu, odkąd w wieku 26 lat odkryłam, że mam jeszcze jednego brata, o którym nasza rodzina dotąd milczała. Pamiętam, jak bardzo pragnęłam go odnaleźć. Michał był na drugim końcu Polski, a kiedy zobaczyliśmy się po raz pierwszy, wyglądał, jakby czekał na mnie spokojnie, od dawna. To był dla mnie start: odtąd z wielką uważnością zaczęłam przyglądać się systemowi rodzinnemu.
-
Wrócić po siebie
Przeszłość. To, co minęło, czego już nie ma, a co potrafi z hukiem odrywać nas od teraźniejszości. Dawne wydarzenia, wciąż domagające się uwagi i niepozwalające nam być w pełni tu i dziś. Byłe związki, straty, nieprzebyte do końca żałoby, palące wstydy. „Błędy”, które znacząco wpłynęły na bieg naszego życia. Jeśli co jakiś czas spoglądasz na tam i wtedy, czując, że nie ma w tym spokoju, wróć do tego, co woła. Zacznij od spojrzenia na tę sytuację z lotu ptaka. Popatrz na scenę, która się rozegrała. Takie to było, niczego tam już nie zmienisz. A teraz sięgnij po siebie jak po pionek i zabierz siebie tamtą, siebie tamtego z tej planszy.…
-
Mądrość przedwiośnia
Przedwiośnie. Czas pączkowania, budzenia się w ziemi nowego życia. Czas krzątaniny, wymiatania starych kurzy i wietrzenia domów, które z ulgą wyglądają na świat czystymi oknami. Czas, kiedy robię miejsce na swobodny oddech, na śmiech, na nowe, na to, co dla mnie ważne. Na możliwość ruchu tam, gdzie naprawdę chcę pójść.
-
W zieleni jest moc
W zieleni jest moc, w zieleni jest także głos. Uwielbiam dostrajać się do tych fal i słuchać, o czym szumią.
-
Dobrze potraktowana złość
Złość jest jak choroba, jeśli ją w sobie hodujemy. Dla własnego zdrowia nie warto dopuszczać, żeby toczyła nas choćby jeden dzień. Na skali Hawkinsa złość jest wykalibrowana wyżej niż wina, strach czy żal. Tak, złość może być iskrą dającą impuls do działania, do wyjścia z apatii, zawalczenia o siebie. Dobrze wykorzystana, może być pomocna. Jednak, gdy zatrzymujemy się w tej emocji, w swoje żyły sączymy truciznę. Złość, której pozwalamy sobą zawładnąć, zaczadza naszą świadomość, zmienia osobowość. Oddając się złości, pozwalamy, żeby kierowało nami coś, co nie działa dla naszego dobra. Już sama budowa wyrazu „złość”, w polszczyźnie powiązanego ze złem, wiele mówi o jakości tej emocji, od której przecież tylko…
-
Ziarenko spokoju
Ziarenko spokoju to delikatna, ale mocna w działaniu technika, przydatna w chwilach stresu i napięcia. Wtedy, gdy jesteśmy przytłoczeni, zniechęceni, zdenerwowani, kiedy znajdujemy się na granicy wybuchu albo czujemy, że sytuacja jest dla nas bardzo niekomfortowa.Technika jest prosta, potrzeba tu chęci, jednego kroku i jednej minuty, a reszta dzieje się sama. Na moment zamknij oczy i poczuj, jak prosto do swojego serca wkładasz ziarenko spokoju. Zdrowe, okrągłe ziarenko, które sadzisz, a ono ukorzenia się w Twoich tkankach, mocno i pewnie.Ziarenko zaczyna kiełkować i od tej chwili żyje już swoim życiem. Może zdziwisz się, jak potężne drzewo z niego wyrośnie, o wiele większe niż Ty sama, niż Ty sam.To jest spokój…
-
Delikatnie
Chciałabym, żebyśmy my, kobiety, były same dla siebie delikatne. Zamiast poganiać się do galopu od świtu do zmierzchu. Zamiast siłować się w tym, co męskie. Stawać w roli kogoś, kim nie jesteśmy i nigdy nie będziemy. Zamiast oceniać się na każdym kroku. I mówić sobie te wszystkie przykre, ciężkie, miażdżące słowa, których w życiu nie powiedziałybyśmy komuś innemu. Wobec samych siebie potrafimy być naprawdę chamskie. A czy potrafimy szczerze ująć się za sobą w trudnych momentach? Dać sobie oparcie? Wyjść z presji, krytyki i sztywności, a wejść w miękkie kobiece? Kobiece tworzy z lekkością, łatwością i bez ograniczeń, jeśli ma do tego przestrzeń. Kobiece jest gorące jak piec, odżywcze i…