• Na dobry dzień

    Zobacz, prababciu

    Wiatr wieje z dziką werwą, w pełni uzasadniającą nazwę miesiąca, w który właśnie wkraczamy. Drzewa huczą, a w zaroślach po drugiej stronie rzeki potężna łosza z łoszakiem, biegnącym za mamą jak po sznurku, szuka czegoś zaniepokojona. Skłamałabym, mówiąc, że w tym szczególnym dniu moje myśli gorliwiej niż zwykle płyną ku drogim zmarłym. To nie tak. Moje myśli, moja wdzięczność, mój szacunek płyną ku nim znacznie częściej niż dziś. Wiem, jak ogromne może być wsparcie bliskich, których już nie ma tutaj fizycznie, ale nadal są blisko, czuwają i służą radą w razie potrzeby. Dla mojej świętej pamięci prababki Heleny życie rodzinne wcale jeszcze się nie skończyło. Potrafi dmuchnąć gorącem, śmiechem i…

  • Na dobry dzień,  Ziarenka

    Wolna wola

    Wolna wola jest pięknym i wspaniałomyślnym prezentem dla nas tutaj, na Ziemi. Jest także prezentem trudnym, bo jego przyjęcie wymaga spełnienia trzech warunków: 🌻 chcemy być wolni, 🌻 chcemy mieć wolę, 🌻 chcemy odpakowywać ten prezent każdego dnia na nowo, już przy porannej kawie, jodze, przy porannych wiadomościach, w drodze do przedszkola i na spacerze z psem. Biblijne wagi, szale, plewy i ziarenka. Indiańskie przypowieści o dobrym i złym wilku, zamieszkujących wewnątrz nas i przez nas dokarmianych. To wszystko nie są bajdy sprzed tysięcy lat. To są nasze ludzkie realia. To dzieje się w każdej sekundzie każdego dnia. 🌸 Jak w moim odczuciu działa wolna wola? Na przykład tak: 🌿…

  • Na dobry dzień

    Dobrostan opiekuna

    Gdybym w dwóch słowach miała określić, czym jest dla mnie opieka nad dzieckiem, powiedziałabym, że po części jest to bycie dobrowolnym niewolnikiem, a po części przewodnikiem. Tym, który odpowiada na każdą potrzebę, i tym, który prowadzi małego człowieka naprzód, z całą swoją miłością, wiedzą i doświadczeniem. W relacjach międzyludzkich jest to bodaj jedyna rola, która zawiera w sobie pełną odpowiedzialność za czyjeś życie. Jestem pewna, że ta odpowiedzialność dla niektórych matek jest miażdżąca i nie do uniesienia w pojedynkę.Jestem wpatrzona ze wzruszeniem i podziwem w babcie, które są dla swoich wnuków, dają im swój czas, swoje ciepło, siły i zaangażowanie, tak po prostu, bo je kochają.Jestem zafascynowana fizjologią, która pozwala…

  • Okruszki dobra

    Dla mojego synka

    Leonku, mały człowieku, pamiętaj teraz i zawsze, że nigdy: 🌿 nie odpowiadasz za moje emocje i nastroje,🌿 nie bierzesz na siebie moich smutków, trudów czy frustracji, bo to wyłącznie moja praca,🌿 nie ratujesz mnie z żadnych opresji, małych i dużych, ponieważ jesteś tylko dzieckiem i nie masz tu nic do zrobienia,🌿 nie musisz oglądać się na to, czy jestem szczęśliwa i zadowolona – sama doskonale o to zadbam,🌿 nie potrzebuję Cię jako mojego: rycerza, giermka, pocieszyciela, powiernika, poprawiacza humoru, przyjaciela – jesteś moim dzieckiem i to całkowicie, cudownie i w pełni nam wystarcza 🌸 Kocham Cię zawsze tak samo mocno, Skrzacie 💚

  • Na dobry dzień

    Porządki rodzinne

    Praca systemowa jest szczególnie bliska mojemu sercu, odkąd w wieku 26 lat odkryłam, że mam jeszcze jednego brata, o którym nasza rodzina dotąd milczała. Pamiętam, jak bardzo pragnęłam go odnaleźć. Michał był na drugim końcu Polski, a kiedy zobaczyliśmy się po raz pierwszy, wyglądał, jakby czekał na mnie spokojnie, od dawna. To był dla mnie start: odtąd z wielką uważnością zaczęłam przyglądać się systemowi rodzinnemu.

  • Na dobry dzień

    Intymność

    Dzielenie fizycznej, mentalnej, emocjonalnej przestrzeni z drugim człowiekiem. Radosne, ufne oczekiwanie na to, co się wyłoni, kiedy wejdziemy w tę wspólnotę. Przyjęcie tego w pełni, dokładnie takim, jakie jest. Otwartość na bycie z kimś tak blisko, że znika „ja”, rozpuszcza się jakakolwiek tożsamość. Połączenie tak jasne i intensywne, że granice nie są już potrzebne. Intymność. Jedna z najpiękniejszych i najbardziej niezwykłych rzeczy, których tu doświadczam. Intymność to dla mnie otwarcie serca, bliskość, pełne zaangażowanie, chęć dzielenia się na poziomie fizycznym, emocjonalnym, mentalnym, duchowym. Kiedy przekraczam samą siebie w takim spotkaniu z drugim człowiekiem, znikają wyobrażenia, role, słowa, znika ego. Zostaje razem tu i teraz. Jasna, sycąca radość. Euforia idąca znacznie…

  • Błogi spokój

    Przytul się!

    Tak, obejmij się i przytul mocno, ciepło, serdecznie! Z całym przekonaniem, że właśnie przytulasz najukochańszą osobę na świecie. Poczuj swoje ciało: to, jak jest ci bliskie, jakie jest wspaniałe, jak bardzo czeka na czułość i uwagę. W pełni na nie zasługuje, więc śmiało, przytul się z radością! I poczuj swoje serce. Czy bije spokojnie? A może potrzebuje się uspokoić i usłyszeć, że wszystko jest dobrze? Dlaczego obejmowanie samego siebie ma sens? Przytulenie to prosty, w każdej sekundzie dostępny sposób, który potrafi zdziałać cuda. Obejmując się, wyrażamy swojemu ciału wdzięczność za to, że zawsze jest. Tak niesamowicie dzielne, wytrwałe i lojalne. I znacznie mądrzejsze od umysłu. Ciało zawsze wie, co ma…

  • Strefa kota

    Intencja zdrowia dla Lemurii

    Zdrowie małej Lemurii było moim marzeniem Te dwa zdjęcia dzielą niecałe trzy miesiące. W schronisku kocie dzieci często umierają psychicznie, a za psychiką podąża małe, jeszcze nieodporne ciałko. Lemuria zamknięta w klatce odmawiała jedzenia, była w ciężkim stanie. Rokowanie zdrowotne plasowało ją na delikatnej granicy. W klatce leżały podłączone do kroplówki zwłoki maleństwa, które jeszcze żyło i oddychało, ale już nie miało siły ani chęci, żeby wstać, ruszać się, jeść. Schroniskowy stres potrafi powalić rosłego i zdrowego kota, a co dopiero kruchy organizm ważący tyle, ile jabłko. Kiedy przyjechałyśmy z Lemurią do domu, zwłoki podniosły się, spałaszowały zawartość miseczki, wdrapały się na moje ramię i szybko ustaliły, kto tu wydaje…

  • Strefa kota

    Piękna jesteś

    Pamiętam ten dyżur w schronisku jak dziś. Przywieziono wtedy długowłose koty z pseudohodowli. Część z nich przyjechała w opłakanym stanie, trafiły prosto do szpitala. Pyszczek jednej z kotek był zdeformowany przez nowotwór. Był to przykry, budzący współczucie, bolesny widok. Od takiego widoku ludzie odwracają wzrok. Nieraz głośno się użalają, choć od utyskiwania choremu wcale nie robi się lepiej i nie przybywa mu sił. Wręcz przeciwnie. Koleżanka, z którą dyżurowałam, usiadła obok kotki, popatrzyła jej w oczy, uśmiechnęła się z zachwytem i spontanicznie wykrzyknęła: „Piękna jesteś!”. Całkowicie szczerze i naturalnie, bez chęci pocieszenia czy wynagrodzenia kotce czegokolwiek. Prosto z serca, bo ona naprawdę widziała przed sobą piękną kocią damę. A co…