Życzenia na okrągły rok
Kiedy nowy rok dopiero przecierał oczy, spacerowaliśmy w parku pod ogromną chmurą w kolorze gołębich skrzydeł. Sunęła tuż nad ziemią i wyglądała tak, jakby w brzuchu niosła górę śniegu. Skropiła nas jednak tylko deszczem, po czym pognała dalej na wschód. Biały puch spadł dzień później. Dziś świeci słońce, marzną ręce, a na dywanie śniegu kładą się długie szafirowe cienie.
Styczeń kapryśnie stawia pierwsze kroki. Wciąż jeszcze płynie fala noworocznych życzeń, jakbyśmy chcieli dodać sobie otuchy, wpuścić trochę światła przez warstwę chmur i rozgrzać się nawzajem w sercu zimy. A właściwie, dlaczego tylko teraz mielibyśmy obsypywać się serdecznymi słowami i uściskami? Jakim pokrzepieniem byłoby obdarowywanie się ciepłą życzliwością na co dzień, bez okazji, przez okrągły rok!
Dokładam zatem i moje drewienka do tego ognia. Od stycznia do stycznia bądźmy dobrze wyposażeni w:
Przytomność i otwartość, bo one pozwalają patrzeć na świat bez uprzedzeń, ale i bez znieczulenia. Za to ze spokojem, humorem i szczerym zainteresowaniem.
Bliskość i solidne więzi, bo do nich jesteśmy stworzeni. W połączeniu z innymi, czyli po prostu razem, żyje się lepiej, zdrowiej, naturalniej.
Respekt wobec własnego rytmu i własnych potrzeb. Jeśli chwilowo nie można inaczej, to choćby w minimalnym stopniu, ale dbania także o siebie, nim rzucimy się na ratunek światu.
Śmiech, który rozpala i rozgrzewa, w odróżnieniu od nadmiaru powagi, od którego można skostnieć.
Słuchanie siebie nawzajem w szacunku, łagodności i skupieniu.
Miłość, wspierającą, wdzięczną i widzącą.
Radość, niezawodny motor działania i wszelkiego tworzenia.
Dobrego, obfitego roku! Wyjdźmy z niego mądrzejsi o wszystko to, co dopiero przed nami.


