Na dobry dzień

Miara koguta

Kogut za płotem oznajmia, że jest punktualnie za dwadzieścia trzecia. Pieje donośnie, ile sił w płucach. Nawet gdyby nie mógł wydobyć z siebie głosu, i tak byłoby jasne, kto tu jest szefem. Ma imponującą prezencję: silny i ogromny, nosi się dumnie, kroczy po królewsku. Kiedy potrząsa skrzydłami, rude, złote i zielonkawe pióra lśnią, jakby były odlane ze szkła. Na jego wołanie do chóru dołączają koguty z sąsiednich podwórek. To wzajemne ptasie odkrzykiwanie brzmi trochę tak, jakby gdzieś na starym mieście dzwony i sygnaturki z kościelnych wież odzywały się kolejno, jedna po drugiej, gdy przyjdzie ich pora.

 

Kogut przewodzi stadu kur

Można powiedzieć, że to tacy jego podwórkowi followersi. Widzę jednak zasadniczą różnicę między nim a wieloma użytkownikami social mediów. Król obejścia zna swoją miarę i dokładnie wie, do kogo pieje i kto znajduje się w jego zasięgu. Natura jest mądra, nie stara się przekroczyć samej siebie. Kogut jest najlepszym burmistrzem społeczności, za którą odpowiada, na tyle, na ile człowiek nie wchodzi mu w paradę. Nie aspiruje do tego, żeby być kimś więcej. Nie pcha się na wyższe stanowiska. On już jest na właściwym miejscu i robi swoją robotę w stadzie najlepiej, jak potrafi.

Patrzę na niego i myślę, jak często my, ludzie, gubimy własną miarę.

Jak bardzo umęczamy się nadmiarem ambicji pchających nas dalej i dalej, w kierunkach niezgodnych z naszymi prawdziwymi chęciami, talentami i możliwościami.

Jak wielu ludzi piastujących kierownicze posady ma żołnierską determinację, by zarządzać innymi, nijak nie pasując do roli przywódcy. To ciekawe, że dzieci w zabawie potrafią bezbłędnie wyłonić spomiędzy siebie lidera. Intuicyjnie wiedzą, kto podoła tej funkcji. Rysów osobowości i wrodzonych predyspozycji nie da się oszukać.

Jak łatwo zachłysnąć się zasysającym światem mediów społecznościowych i chcieć działać na cudzą modłę. Nie każdy ma tę charyzmę, ten dar, by być influencerem porywającym setne bądź tysięczne tłumy. Nie każdemu jest to w ogóle potrzebne.

Za to każdy powinien odpowiedzieć sobie na pytanie: a jaki jest mój dar? Jak on lubi wybrzmiewać, jak się przejawiać? Może cicho, miękko i spokojnie. Może nie przed wielką, ale przed kameralną grupą.

Dobrze wiemy, kiedy działamy autentycznie i w zgodzie z sobą.

Szanujmy swoją miarę.

Miarą koguta jest stado kur. I to w zupełności, absolutnie wystarczy.

 

Pięknego dnia ☀️🌾🐓

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *