Na dobry dzień

Kaczki uczą harmonii

Para dzikich kaczek wędruje niespiesznie, od rozlewiska rzeki aż pod nasz przydomowy karmnik. Dziobią ziarna na zmianę, kiedy jedno je, drugie obserwuje otoczenie. Przychodzą do nas od miesiąca, a ja z pokorą i zachwytem przyglądam się ich spokojnemu porozumieniu, gdy tak kroczą łapka za łapką. Jest między nimi cisza, równowaga i wzajemna dbałość o siebie. Tak jakby centrum życia lokowały między sobą, w tym, co wspólne. Obserwuję je dyskretnie, żeby ich nie spłoszyć. Kaczki potrafią tworzyć partnerstwo tak pięknie, tak naturalnie, bez szumu i terapii małżeńskich.

 

Jak one to robią?

Daleko mi do bycia związkowym ekspertem, ale bardzo chętnie się uczę. Do tej pory nie odkryłam nic, co budowałoby trwałość związku lepiej niż wzajemny szacunek, empatia, życzliwość, zaufanie i humor. Może ktoś ma inne doświadczenie, ale moje jest właśnie takie.

Jeśli to, kim jesteśmy, co mówimy, co robimy, skąd pochodzimy, nie jest respektowane, jak ma rozkwitać relacja? Jeśli do związku wkraczają przemoc, wrzask, presja, krytykanctwo, a nawet ciche prztyczki w nos, jak ma się poczucie bezpieczeństwa w domu, w rozmowie, we wspólnych decyzjach? Przecież to my tworzymy emocjonalną atmosferę w domu i wszyscy nią każdego dnia oddychamy.

Całym sercem jestem za tym, żeby tworzyć jasne, zdrowe, szczęśliwe związki. Nawigować przez codzienność z życzliwością, bez ranienia siebie nawzajem, niezależnie od tego, co wyłoni się przed nami zza zakola rzeki.

I jednocześnie wiem, że nie zawsze wchodzimy w związki, w których jesteśmy w pełni sobą.

Tam, gdzie ktoś umniejsza sam siebie po to, żeby druga osoba nie odeszła, nie ma życia w prawdzie.

Gdzie nie wolno wyrażać się swobodnie i mówić własnym głosem z obawy, że zagrozi to relacji, tam związek trzyma się na wątłych niteczkach.

A jeśli jedno ma ekspresję majestatycznego goryla, a drugie tęczowego jednorożca, i nie znajdują drogi, na której można to ze sobą trwale połączyć, lepiej nie tracić przesadnie dużo czasu i zdrowia. To zbyt cenne zasoby.

 

Obserwacja kaczek napawa mnie otuchą

Myślę, że one nie zdecydowałyby się utrzymywać związku na siłę. Nie mają czasu na karmienie się głupstwami. Czy więc od kaczek mamy uczyć się o partnerstwie? A czemu by nie! Przyroda to w końcu najlepszy, najbardziej spójny i godny zaufania nauczyciel.

 

Spokojnego dnia🌾🦆

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *